piątek, 21 stycznia 2011

Naprawa zakończona - happy end ?


Miałem ciężki tydzień w pracy - dlatego nie dałem rady na bieżąco poinformować o rozwoju wypadków.

Otóż w środę rano odebrałem samochód z naprawy !!!


Zakład naprawczy przyjął auto w poniedziałek na podstawie oświadczenia Generali o przyjęciu odpowiedzialności.

Jak napisałem w środę samochód był już gotowy. Po naprawie auto wygląda bardzo przyzwoicie i nie dopatrzyłem się żadnych śladów - w końcu ciężko byłoby się czegoś dopatrzeć jeśli drzwi zostały wymienione ;-)

Jedynym mankamentem może być to, że "na razie" szyba chodzi ciężej i okno nie zamyka się po jednym wciśnięciu przycisku zamykania (gdyż mechanizm zamykający "wyczuwa" opór i przerywa zamykanie) - mam nadzieje, że to dlatego, że założone zostały nowe uszczelki ?

Oddając auto do naprawy miałem jeszcze obawy związane z tym, iż wycena naprawy wykonana przez Zakład Ubezpieczeń różniła się od kosztorysu Zakładu Napraw (ten drugi koszt był większy) ale dostałem informację z Zakładu Napraw, iż nie stanowi to problemu, gdyż Zakład Napraw współpracuje z Ubezpieczycielem i rozliczą się na podstawie kosztów faktycznych, poniesionych przez Zakład Napraw.
Rzeczoznawca z Generali prosił również Zakład o podesłanie wyceny wstępnej przed wykonaniem naprawy - gdy oddawałem auto okazało się, iż nie podesłali kosztorysu ale znów Zakład Napraw zapewnił mnie o współpracy i stwierdzili, że biorą wszystko na siebie i mam się nie przejmować...

Mam więc głęboką nadzieję, że temat można uznać za zamknięty.

Dziękuję wszystkim Czytelnikom. Dziękuję za udział w ankietach i dyskusje w komentarzach.

W ankiecie w której zapytałem się o spodziewany rezultat tej historii, przeważały pesymistyczne opinie:

aż 7 głosów z 11 obstawało przy twierdzeniu, iż ubezpieczyciel będzie przeciągał sprawę powyżej 90 dni.
Tylko 2 głosy z 11 twierdziły, iż sprawa zakończy się w ciągu 30 dni.

No cóż trzeba przyznać, że tym razem większość nie miała racji - udało się załatwić sprawę dość szybko.

Jedyną uwagę jaką mam do Ubezpieczyciela jest to, że szkoda, iż nie mają portalu dostępnego w Internecie, na którym po wprowadzeniu numeru sprawy (zgłoszenia), można by otrzymać aktualny stan rozpatrywania sprawy (coś jak śledzenie paczek kurierskich).
To z pewnością odciążyło by infolinię (do której ciężko się dodzwonić) a ponadto bieżące monitorowanie postępu spraw byłoby również dobre dla Kierownictwa Generali, które mogłoby weryfikować, czy nie ma opóźnień narażających Ubezpieczyciela na sankcje ustawowe. Być może wewnętrznie taki system jest ? Ja natomiast sugeruję, że udostępnienie takich informacji Klientom byłoby bardzo mile widziane i oszczędziło by sporo nerwów.

Co dalej ?

Zalegam jeszcze z jednym zestawieniem (obiecałem przygotować tabelkę i wykres w innym formacie: patrz komentarze do http://szkoda-z-oc-sprawcy.blogspot.com/2011/01/ubezpieczenia-oc-ktore-najlepsze.html).

Poza tym całkiem fajnie mi się pisze o tematach związanych z Ubezpieczeniami - dlatego nie planuję zamykać bloga - będę go rozwijał dalej i zamieszczał na nim interesujące informacje, związane z tematyką Ubezpieczeń na które natknę się w sieci...

Drodzy Czytelnicy, jeśli macie jakieś pomysły, pytania - piszcie, komentujcie - czekam również na Wasze propozycje.

2 komentarze:

Szymon pisze...

jeśli potrzebujesz pomocy, to śmiało możesz pisać w sprawach związanych z ubezpieczeniami :) Pomogę Ci merytorycznie, jeśli będziesz miał taką potrzebę

Anonimowy pisze...

Szkoda z oc sprawcy ? wypadek komunikacyjny ? wypadek śmiertelny ? Pomagamy uzyskać najwyższe odszkodowania www.niezliagenci.pl